Siedzę sobie w przepięknym schronisku położonym w Łysej Polanie w okolicach Bukowiny Tatrzańskiej. A wszystko to dzięki Projektowi Korba, którego jestem finalistą. Nadszedł więc ten wakacyjny czas, w którym to, dzięki właśnie temu Projektowi, uczestniczę w Liderskim Odjeździe. Poznam (lub już poznałem) część zagadnień związanych z wdrożeniem, realizacją i koordynacją mojego projektu jak fantastycznie spędzę czas w grupie zajebistych ludzi.
Znajduję się w Schronisku Górskim "Głodówka", które to jest bazą naszego Odjazdu. Z werandy widać przepiękną, blisko 80 km panoramę Tatr Bielskich (Słowackich), Wysokich oraz Zachodnich. Jednak dopiero wczoraj mogliśmy bezpośrednio doświadczyć przyjemności wycieczki w góry. Nasz prawie czterogodzinny wypad w Polanę Rusinową okazał się bardzo męczący, jednak... widoki - rzecz niemożliwa do opisania. Piękno widoków pełnej panoramy Tatr, rozciągające się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, dostarczają niesamowitych przeżyć i walorów estetycznych.
Plan dnia zasadniczo nie należy do łatwych. Po całym dniu szkoleń na prawdę można odczuć dość duże zmęczenie, jednak... ono motywuje. Nie ukrywam, zdarzało mi się nie utrzymywać pełnej świadomości na warsztatach i usnąć na moment, ale z pewnością nie mogę stwierdzić, że to z nudów. Za mną są już wszystkie bloki tematyczne, dowiedziałem się wielu przydatnych rzeczy. Od planowania i zarządzania projektem, przez asertywność i wystąpienia publiczne aż do komunikacji w grupie czy fundraisingu. Jutro czekają mnie jeszcze bloki: rozmowy z własnym i osobistym trenerem oraz PR, jednak jestem pewien, że nie żałuję, że tutaj trafiłem.
A tutaj kilka zdjęć z widoków, które roztaczają się z mojego otoczenia jak i z Polany Rusinowej, na razie pochodzące ze źródła wuja Google'a :-)
Na pożegnanie utwór, który towarzyszył mi na koncercie poezji śpiewanej o górach zespołu, który przyjechał wczoraj do nas aż z... Kołobrzegu. Wzruszająca muzyka, a ten kawałek przypadł mi wyjątkowo do gustu.


