środa, 6 listopada 2013

Bezużyteczny...

Witajcie.



Czy zdarzyło się Wam czuć totalną pustkę i bezsens życia? Tak bez powodu, bez konkretnego początku - totalnie bez sensu...?
Ogólnie czuję ogarniający bezsens, czuję ciężar wszystkiego, czym chcę się zająć. I czuję pustkę, ponieważ brakuje mi jakichkolwiek pokładów materialnych, by móc realizować, to co kocham...
Czas mija mi dziś wyjątkowo szybko. Jednak pusto. Byłem na wernisażu, później na spektaklu... Ale... otaczający mnie ludzie przerażali mnie. Miałem ich dość, jednocześnie chcąc spędzić z nimi jak najwięcej czasu, by nie czuć się tak pusto. Społecznie pusto. Emocjonalnie pusto...
Potrzebuję motywacji, jednak nie ma kto mi jej dodać. Potrzebuję sił, jednak wszystko mi je odbiera. Potrzebuję pewnej osoby, która zamknęła się przede mną...
Świat daje kopa. Szkoda tylko, że nie zawsze pozytywnego.

Nieszczęśliwy w nieszczęściu

Krążąc w świetle swojej mierności,
myśląc o parametrach wierności,
tęsknię za życiem w radości.


Po gorszym następuje lepsze,
może i dogodniejsze,
jednak czy na pewno skuteczniejsze?


Żyję w swoim świecie,
Jednak wciąż jest on dla mnie
nieznany, może i nie do końca
zrozumiały?



Pędzę wśród mas, będąc unikalną
- kolorową częścią tej szarości.
Czy szarość ta może i mnie
w końcu zabarwić?


poniedziałek, 4 listopada 2013

Miłość dwóch bezdomnych

Tydzień temu byłem w Krakowie na spotkaniu związanym z moim Projektem. Będąc w Krakowie zawsze odwiedzam moją Ciocię, która mieszka w Nowej Hucie. I tak było i tym razem. Zawsze pokonuję tę samą drogę - wsiadam w tramwaj, wysiadam w Hucie i idę tą samą ścieżką. Tak też było i tydzień temu...
W drodze minąłem parę. Nie młodą. Ale szczęśliwą. Trzymali się za ręce, uśmiechali... Szeptali miłe słówka.

Czy ma znaczenie to, że zauważalne było to, iż oboje byli bezdomnymi?

Wzruszyło mnie to. Miłość nie ma barier. Nie przeszkadza jej brak pieniędzy, mieszkania. Za to jest też powodem niejednego szczęścia.
Zafascynowało mnie to.
Szczęściem byli oni sami dla siebie, wbrew życiu, które na prawdę daje im po dupie. To jest piękno miłości! Miłość jest wielka! I niech nikt mi nie wmawia, że da się żyć bez miłości. Bo owszem, da się.

Ale... czy to życie będzie tak dojrzałe, dorodne i owocne?
(2) Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.