sobota, 18 stycznia 2014

Pamięć o Holocauście z Oświęcimia

Witajcie,

Zdjęcie wykonane po wyzwoleniu
KL Auschwitz
dzisiaj tematyka bardzo poważna. Styczeń to okres w Oświęcimiu bardzo specyficzny. 27 stycznia 1945 roku miasto to, wraz z niemieckim nazistowskim obozem koncentracyjnym i zagłady Auschwitz - Birkenau, zostało wyzwolone spod hitlerowskiej okupacji. W tym roku od Wyzwolenia minie 69 lat. Przez ten czas Polska przeżyła wiele różnych mniejszych i większych kataklizmów narodowych, pokonaliśmy peerelowski system socjalizmu (a może jego skrajnej odmiany - komunizmu?); przeżyliśmy stan wojenny, doprowadziliśmy do Polski demokratycznej, przeżyliśmy katastrofę lotniczą z Najważniejszymi Głowami Państwa na pokładzie... Nasza historia - już powojenna - to ciągłe konflikty, brak braterstwa... Ale kiedy działo się źle, byliśmy zawsze razem... Zastanawiacie się pewnie, dlaczego piszę: "my". Jestem Polakiem, Patriotą. Zasługi kraju są zasługami społeczności, której jestem częścią. I mimo mojego braku fizycznego wkładu w te wydarzenia, do dziś "inwestuję" w nie bardzo wiele - choćby starając się o nich pamiętać, pisać, rozmawiać...

August Kowalczyk - Jako więzień KL Auschwitz. Nr obozowy: 6804

Ręka wystająca z Pieca Krematorium.
Fragment ciepłego jeszcze ciała...
Wg mnie jedną z większych katastrof Polski była utrata dwóch osób, które były dla mnie wielkimi autorytetami, osobistościami, które udało mi się poznać osobiście. Mowa tutaj o Świętej Pamięci Kazimierzu Smoleniu (który, bagatela, zmarł w dzień 67. Rocznicy Wyzwolenia KL Auschwitz i miasta Oświęcim) oraz o Auguście Kowalczyku, jednym z Wielkich tego miasta. Oboje - jak i Pan Smoleń, tak i Kowalczyk, mieli wielki wkład w Pamięć o Holocauście z Oświęcimia. Ten ostatni miał wielki wkład w powstanie Hospicjum w Oświęcimiu, w którym zresztą odszedł. I to właśnie między innymi Jemu chciałbym poświęcić mój dzisiejszy wpis.


Przeglądając jeden z oświęcimskich portali (mam wielką niechęć  i awersję do redaktora naczelnego - ale nie chcę obrażać, powiem tylko: "w biznesie trzeba być skurwysynem" - mam nadzieję, że to czyta... powinien zrozumieć), szukając inspiracji, znalazłem takiego oto newsa.

Ś. P. K. Smoleń
Informacja ta bardzo wzruszyła moje serce. Jestem świadkiem świadectwa Augusta Kowalczyka, Batszewy Dagan i wielu innych Żyjących Świadków Historii Holocaustu! Nie można zapominać o tym, co oni przeszli, czego dokonali. Jestem świadkiem, czy rozumiecie to?! Jestem "napromieniowany" historią Auschwitz! Jako wolontariusz Miejsca Pamięci miałem okazję dotykać oryginalną, niemiecką dokumentację Byłych Więźniów, przez moje ręce karty przesuwały się z wielką nienawiścią, że człowiek człowiekowi zgotował ten los... Odbiegam od tematu, ale łzy stają mi w oczach, kiedy myślę o wszystkich momentach spędzania tam czasu... Pamiętam - rok temu. Byłem jednym z nielicznej grupy wolontariuszy, którzy pomagali przy organizacji Rocznicy Wyzwolenia. Jak co roku, odbywała się ona na terenie Auschwitz II - Birkenau. Uroczystości dobiegły końca, czas, by wsiąść do busa i pomóc Byłym Więźniom dostać się do Centrum Dialogu i Modlitwy na poczęstunek. Wszyscy siedzą, bus rusza...


Barak, o którym mowa w tekście. Auschwitz II - Birkenau
Przejeżdżamy obok baraku. Nie raz mijałem ten barak, nie raz byłem w jego środku. Nie raz. "Zwykły barak". Ale pierwszy raz w życiu usłyszałem słowa: "Ja w tym baraku kiedyś mieszkałam". Te słowa do dziś przerażają i poruszają tak dogłębnie... Nie wiem, która z Byłych Więźniarek wypowiedziała te słowa. Ogarnął mnie strach, że wykryje, że znieczuliłem się na to miejsce... Strach tak wielki, że aż nie chciałem rozglądać się za źródłem tego stwierdzenia... To jest przerażające - człowiek spacerując po terenie Auschwitz zaczyna się do niego... przyzwyczajać, zapominać, ze działa się tutaj tragedia. I momenty, momenty takie jak usłyszenie takich słów, dotknięcie oryginalnych aktów zgonu czy puszek po Cyklonie B w dziale konserwacji... rozmowy z Byłymi Więźniami, kontakt z nimi... to dodaje niesamowitej autentyczności, odbierając całkowicie dystans, który wytworzył się przez kilkumiesięczną współpracę... I to jest potęga prawdy, historycznej prawdy...!

Każdy z nas musi pamiętać o tym, co się wydarzyło. Tak, wiem - historia potrafi być nudna. Ale bez niej jesteśmy głupi. Historia uczy nas tego, o czym śpiewamy w naszym Hymnie. Pamiętam, jak jedna z moich nauczycielek (chyba historii) opowiadała, iż jej syn, jak był mały, zawsze, gdy słyszał pierwsze takty Mazurka Dąbrowskiego, wstawał, oddając mu należyty szacunek... Kurcze, gdyby choć część z nas była podobna do tego malucha... Gdyby potrafiła docenić to, w jakich czasach żyjemy - czasach pokoju, demokracji, potęgi społecznej. Nie cenzusują nas ze względu na majątek, pochodzenie czy kolor skóry... A niecałe 70 lat temu tak właśnie wyglądała rzeczywistość w Polsce - lecz nie tylko.


Proszę Was - jako patriota, jako Polak, dumny ze swojej Polskości - nie zapominajcie o swojej Ojczyźnie. Nie jest w niej najlepiej, ale ważne, że mamy ją dla siebie...

Dziękuję Wam za uwagę.

piątek, 17 stycznia 2014

WOŚP - przepraszam

Hejo wszystkim!

Kurcze, zrobiłem trochę głupotę. Bardzo rozpisałem się o WOŚP, negując działania Jurka Owsiaka - ale cholercia niesłusznie! Zagłębiłem się - bez bicia przyznaję się, że trochę za późno - w obiektywne materiały w postaci rozliczeń finansowych i merytorycznych, które każdy z NGOsów musi podawać do oficjalnej wiadomości, zapoznałem się z wieloma innymi rzeczami, które wynikają z działalności WOŚP i pragnę przeprosić! Pisząc o Fundacji podałem się na argumenty, których później nie znalazłem w tych obiektywnych źródłach. Ba! Nawet napisałem głupoty odnośnie organizacji Woodstock'a.


Jedyna rzecz, która wyszła w czasie mojego "śledztwa", to jedna osoba, jedno źródło, stwierdziło, że po zbiórce miała miejsce podmiana puszki, w której zbierała ta osoba, w której jednak było zauważalnie więcej pieniędzy (głębsza historia). Podsumowałem to w sposób następujący: to są ludzie... Czasem wśród dobrych musi się znaleźć ktoś zachłanny.

Tak więc raz jeszcze przepraszam, oficjalnie przyznaję się do błędu, iż poszedłem za ludzkimi stereotypami - niestety, które krzywdziły WOŚP.

Pomagajmy... Nie żałuję, że w tym roku wrzuciłem coś do puszki. Nie żałuję...
Pozdrawiam wszystkich!

czwartek, 16 stycznia 2014

Pooozytywnie :P

Bonjur all of you! :-)
Dla mnie to najwyższy czas pobawić się przy dobrej - bo mojej muzyce, spędzić trochę czasu na nicnierobieniu i odzyskaniu zajebistego humorku - i to właśnie robię. Dlatego dziś króciutko. Szkoła od 8 do 15, trzy kartkówki/sprawdziany - i jeszcze jedno spotkanie przede mną. Dlatego - muzyka all the time & all around - i totalny relaksowaty chillout :P.


 



Myślę, ze na dziś wystarczy. Pozdro! :-)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Foto

Tak sympatycy, Goście oraz członkowie Twojego Ruchu.eu okręgu 12 bawili się w Restauracji Roma w Kętach na Balu Sylwestrowym 2013/14, który odbył się pod patronatem Twojego Ruchu.eu.











O wszystkim i o niczym...

Hej,
Dzisiaj nie będzie konkretnego motywu i wątku niniejszego wpisu - za to przepraszam. Chciałbym zacząć od utworu, który wpadł mi w ucho. Jest może trochę przydługawy, ale... piękny. Oddający to, co czuję...


Another day passed me by
(I just wanna die) 
Another day filled with pain
(I just wanna die) 
You are not here
(I love you to death)
You're with someone else
So I just wanna die
I just wanna die

Utwór wydaje się być niezbyt optymistyczny - zresztą taki mam dzień. Sam nie wiem, co się dzieje, sam nie potrafię złapać chwili. Wszystko stoi - stoi moje życie, emocje, praca... To jest trochę przerażające. Mam nadzieję, że to tymczasowe, łudzę się, licząc na rychły postęp - ale czy powinienem?

Ten utwór również wpadł mi dzisiaj w ucho, poniekąd zakochałem się w nim. 
Tekst również chwytający za serce.

Pozwolę sobie jeszcze wstawić jeden utwór. Tym razem - pozostawiona przez tragicznie zmarłego chłopaka pierwszoplanowa (jeśli tak można to ująć) aktorka "Glee" - Lea Michel


Najgorsze w tym wszystkim jest to, że moje Projekty są trochę w przestoju, a to wszystko spowodowane jest brakiem funduszy. Gdyby jednak ktoś z Was chciałby wesprzeć któryś z Projektów - zachęcam do kontaktu. Na prawdę będę wdzięczny ja, ale też wszyscy, dla których te projekty są skierowane.

Dzięki za odwiedziny, pozdrawiam Was wszystkich!

niedziela, 12 stycznia 2014

1.000 wyświetleń - dziękuję!

Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny!
Odwiedziliście mnie ponad 1.000 razy od początku trwania mojego bloga. 


Dodajcie mi motywacji! To dla Was ten blog istnieje!


Myślę, że będę starał się rozwijać tego bloga jak się da! Pozdrawiam!