niedziela, 27 września 2015

"Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie"


Boży Hymn
Połączyłeś dwa różne, nierealne światy.
Znalazłeś styczną, łącząc dwa serca.
Stworzyłeś na swoje podobieństwo dobro,
pomagające pokonać życiowe rozterki.
Sprawiłeś, że w dwóch życiach na nowo
pojawiły się pastelowe kolory ciepła.

Dziękuję Ci, Boże, że dałeś mi spróbować
smaku prawdziwie szczerej miłości.
Że pokazałeś mi, czym jest strach
przed utratą kogoś bliskiego.

Emocje wzięły górę.
Byłem nieodpowiedzialny, przyznaję.
Przez łzy błagałem Cię o Twoją pomoc.
Ty, litościwy, wysłuchałeś moich modlitw.
Nie jest idealnie. Jest moc dwóch
bijących w jednym rytmie serc.

Jesteśmy stworzeni przez Ciebie, Boże,
na Twoje podobieństwo i dobroć.
Czuję Twą opiekę i obecność,
jak nigdy wcześniej.


Chcę się poświęcać i dawać wszystko,
co pozwoli sprawiać innym radość.
Dziękuję Ci Boże, że zatrzymałeś się,
by wysłuchać mojej modlitwy przez łzy.

To wiarą w Twą moc zwalczyliśmy
pojawiające się przeciwności.
Dodajesz mi sił i wiary,
że życie potrafi zaskakiwać
na każdym etapie naszej
krętej życiowej ścieżki.


Oświęcim, 27.09.2015 r.


To głęboka wiara sprawiła, że mnie wysłuchałeś. Dałeś mi to, o co prosiłem. Zatrzymałeś się, by wysłuchać mojej prośby. Los dał mi tydzień życia w dramatycznych emocjach, pełnych bólu, rozpaczy i niewiedzy. Przez łzy błagałem o Twoją, Boską, interwencję. Boże, wysłuchałeś mnie! Na nowo pozwoliłeś nam być szczęśliwymi, pałającymi jeszce większą miłością i wzajemną potrzebą bycia ze sobą. Jesteśmy stworzeni na Twoje podobieństwo. Pomimo wolnej woli i niedoskonałości wiem, że czuwasz nad nami. Nigdy wcześniej nie czułem tak bliskiej, Twojej obecności.

Na nowo jestem szczęśliwym człowiekiem. Mimo masy problemów różnej natury, pomimo przeszkód - naprawdę jestem szczęśliwy. I powodujecie to Wy - Ty, Boże. I Ty. Wiesz przecież, że chodzi o Ciebie. Chyba jesteś jedyną osobą czytającą te wpisy :-).

Dziękuję. Że codziennie budzę się z dźwiękiem przychodzącej wiadomości od Ciebie. Że zasypiam myśląc o Tobie. I że mam za co dziękować Bogu. Wiem, że mamy inne spojrzenie na tę sprawę, sprawę wiary. Dajesz mi powód, by żyć, budzić się każdego dnia. Dodajesz mi skrzydeł i wiary w to, że wszystko z biegiem czasu się ułoży. Sprawiasz, że się uśmiecham, tęsknię i wariuję na myśl o Tobie. Chyba oboje dojrzeliśmy do tego, co nas łączy. Nasza miłość przyszła w odpowiednim czasie, po idealnym doborze dystansu, który oboje musieliśmy przejść na naszych życiowych ścieżkach.

Codziennie proszę Boga o to, byśmy w tym trwali, aż po kres naszych dni. Patrząc na Ciebie wiem, że Bóg wysłucha również i tę prośbę...

Kochani, pamiętajcie. Życie potrafi zaskakiwać. Często ma masę zakrętów i nie należy się poddawać. Czas powinien być naszym przyjacielem. Tak, jak i cisza. One potrafią doprowadzać do szaleństwa, ale należy głęboko wierzyć, że nadejdzie czas, w którym cierpliwość zostanie nam wynagrodzona.

Na nowo czuję się tak, jakbym zobaczył Cię pierwszy raz. Pomimo TEGO WSZYSTKIEGO. Dziękuję. Tobie, Bogu i wszystkim, którzy po prostu są...

,

"Come!
Surf the clouds.
Race the dark.
It feeds from the runs undone.
Meet me where the cliff greets the sea"