Połączyłeś dwa różne,
nierealne światy.
Znalazłeś styczną,
łącząc dwa serca.
Stworzyłeś na
swoje podobieństwo dobro,
pomagające pokonać
życiowe rozterki.
Sprawiłeś, że w
dwóch życiach na nowo
pojawiły się
pastelowe kolory ciepła.
Dziękuję Ci, Boże,
że dałeś mi spróbować
smaku prawdziwie
szczerej miłości.
Że pokazałeś mi,
czym jest strach
przed utratą kogoś
bliskiego.
Emocje wzięły
górę.
Byłem
nieodpowiedzialny, przyznaję.
Przez łzy błagałem
Cię o Twoją pomoc.
Ty, litościwy, wysłuchałeś
moich modlitw.
Nie jest idealnie.
Jest moc dwóch
bijących w jednym
rytmie serc.
Jesteśmy stworzeni
przez Ciebie, Boże,
na Twoje
podobieństwo i dobroć.
Czuję Twą opiekę i
obecność,
jak nigdy
wcześniej.
Chcę się poświęcać
i dawać wszystko,
co pozwoli
sprawiać innym radość.
Dziękuję Ci Boże,
że zatrzymałeś się,
by wysłuchać mojej
modlitwy przez łzy.
To wiarą w Twą moc
zwalczyliśmy
pojawiające się
przeciwności.
Dodajesz mi sił i
wiary,
że życie potrafi
zaskakiwać
na każdym etapie
naszej
krętej życiowej
ścieżki.
Oświęcim, 27.09.2015 r.
To głęboka wiara sprawiła, że mnie wysłuchałeś. Dałeś mi to, o co prosiłem. Zatrzymałeś się, by wysłuchać mojej prośby. Los dał mi tydzień życia w dramatycznych emocjach, pełnych bólu, rozpaczy i niewiedzy. Przez łzy błagałem o Twoją, Boską, interwencję. Boże, wysłuchałeś mnie! Na nowo pozwoliłeś nam być szczęśliwymi, pałającymi jeszce większą miłością i wzajemną potrzebą bycia ze sobą. Jesteśmy stworzeni na Twoje podobieństwo. Pomimo wolnej woli i niedoskonałości wiem, że czuwasz nad nami. Nigdy wcześniej nie czułem tak bliskiej, Twojej obecności.
Na nowo jestem szczęśliwym człowiekiem. Mimo masy problemów różnej natury, pomimo przeszkód - naprawdę jestem szczęśliwy. I powodujecie to Wy - Ty, Boże. I Ty. Wiesz przecież, że chodzi o Ciebie. Chyba jesteś jedyną osobą czytającą te wpisy :-).
Dziękuję. Że codziennie budzę się z dźwiękiem przychodzącej wiadomości od Ciebie. Że zasypiam myśląc o Tobie. I że mam za co dziękować Bogu. Wiem, że mamy inne spojrzenie na tę sprawę, sprawę wiary. Dajesz mi powód, by żyć, budzić się każdego dnia. Dodajesz mi skrzydeł i wiary w to, że wszystko z biegiem czasu się ułoży. Sprawiasz, że się uśmiecham, tęsknię i wariuję na myśl o Tobie. Chyba oboje dojrzeliśmy do tego, co nas łączy. Nasza miłość przyszła w odpowiednim czasie, po idealnym doborze dystansu, który oboje musieliśmy przejść na naszych życiowych ścieżkach.
Codziennie proszę Boga o to, byśmy w tym trwali, aż po kres naszych dni. Patrząc na Ciebie wiem, że Bóg wysłucha również i tę prośbę...
Kochani, pamiętajcie. Życie potrafi zaskakiwać. Często ma masę zakrętów i nie należy się poddawać. Czas powinien być naszym przyjacielem. Tak, jak i cisza. One potrafią doprowadzać do szaleństwa, ale należy głęboko wierzyć, że nadejdzie czas, w którym cierpliwość zostanie nam wynagrodzona.
Na nowo czuję się tak, jakbym zobaczył Cię pierwszy raz. Pomimo TEGO WSZYSTKIEGO. Dziękuję. Tobie, Bogu i wszystkim, którzy po prostu są...
,
"Come!
Surf the clouds.
Race the dark.
It feeds from the runs undone.
Meet me where the cliff greets the sea"


