Drodzy Przyjaciele!
Jestem jednym z mieszkańców Oświęcimia – miasta, które dla zdecydowanej większość z Was kojarzy się jedynie z Muzeum Auschwitz – Birkenau. Obok obozu żyje jednak około czterdziestu tysięcy mieszkańców miasta i stu pięćdziesięciu tysięcy mieszkańców powiatu. Jak żyją? Normalnie, po „bożemu”, jak w każdym małym miasteczku w Polsce, gdzie prawie nie ma miejsc pracy, infrastruktury, rozrywki czy perspektyw na przyszłość. Są jednak kościoły. Zdawać by się mogło, że próbują one (z niezłym skutkiem) zastępować mieszkańcom niedobór bardziej wyszukanej rozrywki, kultury, a nawet źródeł informacji czy opinii.
Niestety, Kościół próbuje zastąpić także myślenie i zmusić mieszkańców (większość to osoby wierzące) do pozbawienia się prawa do samodzielnego myślenia a także do decydowania o swoim życiu i narzucić własny, zgodny z jedynie słuszną doktryną Kościoła Katolickiego tok myślenia, postrzegania siebie, innych oraz otaczającej nas rzeczywistości.
Władza zarówno w mieście Oświęcim, gminie Oświęcim i jak całym powiecie oświęcimskim pozostaje na usługach księdza. Chętnie buduje nowe drogi, jeśli tylko prowadzą one do kościoła, wsłuchuje się w głos ludu protestującego przed likwidacją jedynego autobusu miejskiego z Bierunia przez Babice do przystanku Oświęcim – Kościół, pozostawiając to połączenie wyłącznie w niedzielę i święta lub ustanawiając drugiego już patrona miasta, którym w ubiegłym roku został święty Bosko – założyciel Salezjanów, prowadzących u nas renomowaną, prywatną szkołę. Dba też o ochronę zabytków, szczególnie jeśli są to zabytki sakralne. Krótko mówiąc: Kościół rośnie w siłę, choć ludziom nie żyje się dostatniej.
Tak czy inaczej się żyje. A że życie jest najwyższą wartością „od poczęcia…” itd. a narodowa czyt. katolicka tradycja jest drugą w kolejności promowaną przez Kościół wartością to... możemy spodziewać się imprezy kultywującej zarówno życie jak i katolicką tradycję. Tym, dla których dofinansowanie z miejskiej kasy stricte sakralnych imprez razi, tym, którym przeszkadzają rozśpiewane procesje, blokujące przez pół dnia ruch w całym Oświęcimiu i publiczne czczenie nie tyle samego życia, które stanowi wartość także dla osób niewierzących ale niejako przy okazji także np. świętej Małgorzaty (w ubiegłym roku) można powiedzieć jedno: taki mamy klimat.
Ten sprzyjający klimat rozzuchwala panów w koloratkach nie tylko na Dominikanie. Dokładnie za trzy miesiące, 24 maja b.r. będzie organizowany III Marsz dla Życia i Rodziny w Oświęcimiu. Brzmi niewinnie, prawda?
Tym razem o tym czym jest życie i rodzina będzie przekonywał mieszkańców nie byle kto, nie jakiś „pionek” z ultrakonserwatywnego Ruchu Światło – Życie.
Gwiazdą tegorocznej imprezy będzie sam Tomasz Terlikowski. Dokładnie ten.
O godzinie 11.00. wygłosi on godzinną prelekcję w jednym z większych oświęcimskich kościołów pw. św. Maksymiliana Męczennika dla mieszkańców, z których większość przyjdzie „bo nie wypada nie pójść, gdy sąsiedzi idą” (katolicka tradycja).
Każdy samodzielnie myślący człowiek słysząc wypowiedzi „bardziej papieskiego od Papieża” Terlikowskiego wie, że szykuje się publiczny gwałt na intelekcie mieszkańców powiatu!
Msza koncelebrowana przez Jego Ekscelencję biskupa o 12.00, przemarsz pielgrzymki ulicami miasta do kościoła pw. NMP Wspomożycielki Wiernych (Salezjanie) o 13.30. czy „Salezjański Piknik Rodzinny” to przy tym mały pikuś!
Zróbmy więc własną, normalną imprezę i cieszmy się życiem, wolnością, normalnością, prawem do decydowania o sobie, radością a nie umartwianiem się, swobodną rozmową a nie wykładem jakiegoś katotaliba, narzucającego bezmyślnym
owieczkom tok myślenia i pojmowania podstawowych ludzkich spraw!
Katoliccy księża znów „przeginają pałę”! Proszę Was, pomóżmy razem mieszkańcom powiatu, którzy w większości bezmyślnie pójdą w tym dniu do Kościoła byśmy wspólnie uświadomili im, że można inaczej, bez doktryn i nakazów, myśląc samodzielnie przyjemnie spędzić razem ten majowy dzień
Pokażmy ludziom radość (bez strachu o zbawienie)
Pokażmy ludziom wolność (od religii, doktryn i zakłamanych katabasów)
Pokażmy ludziom swoją wiedzę i punkt widzenia (także na temat ziół ;-))
Pokażmy ludziom prawdziwą integrację europejską, tolerancję i przyjaźń!
Pokażmy tym ludziom siebie takimi jakimi naprawdę jesteśmy. Bez uprzedzeń, bez barier, bez nienawiści, bez chorej „tradycji”, doktryn i zakazów!
Zapraszam wszystkich na oświęcimską majówkę pełną życia, wolności, radości, przyjaźni. Bądźcie w tym dniu razem z nami gośćmi, gospodarzami, autorytetami i zdrowo imprezującymi przyjaciółmi!
Razem zróbmy w tym dniu Marsz Świeckości, Wolności i Europejskości!
To miasto Was potrzebuje jak tlenu!
Pozostając do Waszej dyspozycji proszę o potwierdzenie chęci wzięcia udziału w tym marszu. Przewidywany czas trwania marszu: od 10.30 do ok. 12.30 (+ piwo).
Zbiórka o 10.30 przed kościołem pw. św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu.
Pozdrawiam serdecznie,
Marek Nazarowski – Tel. 510444307, marek_nazarowski@wp.pl
Niestety, Kościół próbuje zastąpić także myślenie i zmusić mieszkańców (większość to osoby wierzące) do pozbawienia się prawa do samodzielnego myślenia a także do decydowania o swoim życiu i narzucić własny, zgodny z jedynie słuszną doktryną Kościoła Katolickiego tok myślenia, postrzegania siebie, innych oraz otaczającej nas rzeczywistości.
Władza zarówno w mieście Oświęcim, gminie Oświęcim i jak całym powiecie oświęcimskim pozostaje na usługach księdza. Chętnie buduje nowe drogi, jeśli tylko prowadzą one do kościoła, wsłuchuje się w głos ludu protestującego przed likwidacją jedynego autobusu miejskiego z Bierunia przez Babice do przystanku Oświęcim – Kościół, pozostawiając to połączenie wyłącznie w niedzielę i święta lub ustanawiając drugiego już patrona miasta, którym w ubiegłym roku został święty Bosko – założyciel Salezjanów, prowadzących u nas renomowaną, prywatną szkołę. Dba też o ochronę zabytków, szczególnie jeśli są to zabytki sakralne. Krótko mówiąc: Kościół rośnie w siłę, choć ludziom nie żyje się dostatniej.
Tak czy inaczej się żyje. A że życie jest najwyższą wartością „od poczęcia…” itd. a narodowa czyt. katolicka tradycja jest drugą w kolejności promowaną przez Kościół wartością to... możemy spodziewać się imprezy kultywującej zarówno życie jak i katolicką tradycję. Tym, dla których dofinansowanie z miejskiej kasy stricte sakralnych imprez razi, tym, którym przeszkadzają rozśpiewane procesje, blokujące przez pół dnia ruch w całym Oświęcimiu i publiczne czczenie nie tyle samego życia, które stanowi wartość także dla osób niewierzących ale niejako przy okazji także np. świętej Małgorzaty (w ubiegłym roku) można powiedzieć jedno: taki mamy klimat.
Ten sprzyjający klimat rozzuchwala panów w koloratkach nie tylko na Dominikanie. Dokładnie za trzy miesiące, 24 maja b.r. będzie organizowany III Marsz dla Życia i Rodziny w Oświęcimiu. Brzmi niewinnie, prawda?
Tym razem o tym czym jest życie i rodzina będzie przekonywał mieszkańców nie byle kto, nie jakiś „pionek” z ultrakonserwatywnego Ruchu Światło – Życie.
Gwiazdą tegorocznej imprezy będzie sam Tomasz Terlikowski. Dokładnie ten.
O godzinie 11.00. wygłosi on godzinną prelekcję w jednym z większych oświęcimskich kościołów pw. św. Maksymiliana Męczennika dla mieszkańców, z których większość przyjdzie „bo nie wypada nie pójść, gdy sąsiedzi idą” (katolicka tradycja).
Każdy samodzielnie myślący człowiek słysząc wypowiedzi „bardziej papieskiego od Papieża” Terlikowskiego wie, że szykuje się publiczny gwałt na intelekcie mieszkańców powiatu!
Msza koncelebrowana przez Jego Ekscelencję biskupa o 12.00, przemarsz pielgrzymki ulicami miasta do kościoła pw. NMP Wspomożycielki Wiernych (Salezjanie) o 13.30. czy „Salezjański Piknik Rodzinny” to przy tym mały pikuś!
Zróbmy więc własną, normalną imprezę i cieszmy się życiem, wolnością, normalnością, prawem do decydowania o sobie, radością a nie umartwianiem się, swobodną rozmową a nie wykładem jakiegoś katotaliba, narzucającego bezmyślnym
owieczkom tok myślenia i pojmowania podstawowych ludzkich spraw!
Katoliccy księża znów „przeginają pałę”! Proszę Was, pomóżmy razem mieszkańcom powiatu, którzy w większości bezmyślnie pójdą w tym dniu do Kościoła byśmy wspólnie uświadomili im, że można inaczej, bez doktryn i nakazów, myśląc samodzielnie przyjemnie spędzić razem ten majowy dzień
Pokażmy ludziom radość (bez strachu o zbawienie)
Pokażmy ludziom wolność (od religii, doktryn i zakłamanych katabasów)
Pokażmy ludziom swoją wiedzę i punkt widzenia (także na temat ziół ;-))
Pokażmy ludziom prawdziwą integrację europejską, tolerancję i przyjaźń!
Pokażmy tym ludziom siebie takimi jakimi naprawdę jesteśmy. Bez uprzedzeń, bez barier, bez nienawiści, bez chorej „tradycji”, doktryn i zakazów!
Zapraszam wszystkich na oświęcimską majówkę pełną życia, wolności, radości, przyjaźni. Bądźcie w tym dniu razem z nami gośćmi, gospodarzami, autorytetami i zdrowo imprezującymi przyjaciółmi!
Razem zróbmy w tym dniu Marsz Świeckości, Wolności i Europejskości!
To miasto Was potrzebuje jak tlenu!
Pozostając do Waszej dyspozycji proszę o potwierdzenie chęci wzięcia udziału w tym marszu. Przewidywany czas trwania marszu: od 10.30 do ok. 12.30 (+ piwo).
Zbiórka o 10.30 przed kościołem pw. św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu.
Pozdrawiam serdecznie,
Marek Nazarowski – Tel. 510444307, marek_nazarowski@wp.pl
