czwartek, 5 września 2013

Z życia wzięte

Dawno tutaj nie pisałem, oj dawno. I sądzę, że czas to naprawić. Bo - jeśli jesteście stałymi bywalcami, to pewnie nudzi Was ta pusta. Jeśli nie - zachęcam do częstszego zaglądania ;-).
Wiecie jak to jest... Kiedy nie dość, że tracicie najlepszego przyjaciela, do tego drugą fantastyczną osobę. Na dodatek problemy, które nawarstwiają się u innych Przyjaciół, tak prawdziwych przyjaciół... Osób, które po części się kocha. I chce się pomóc, nieść im choć... mundanam felicitatem. *
Uważam się za prawdziwego przyjaciela... Ciężko nim być w dzisiejszych czasach. Ciężko też znaleźć prawdziwego przyjaciela. Jednak - dla mnie prawdziwa przyjaźń jest tym, że kiedy pojawia się smutek na twarzy Twojego Przyjaciela, to smutek ten przechodzi też i do Ciebie, jednak zrobisz wszystko, by pocieszyć. Przyjaźń jest miłością. Bardzo lubię to określenie, w sumie trafiłem też na osobę, która tak sądzi.
Dziś piszę totalnie "dziwnie". To wszystko spowodowane jest zmęczeniem, niezbyt optymistycznym obrotem spraw, na których mi zależy, jak również tym, że po prostu chcę się śmiać i do tego dziś dążę.Wiecie, spędziłem dziś dość intensywny dzień. Jednak... końcówka była wspaniała... Kiedy spotkałem się z moją matką chrzestną, z którą nie widziałem się przez długie lata... Przez bite 9 lat. Ale to nic... W zasadzie dużo rzeczy dziś mnie podminowało, ale - Non sum ab eis! ** Bo to nic nie da.
Cieszę się, że mimo problemów pewni Przyjaciele, szczególnie jeden - też się nie poddał. Tak, to do Ciebie. Cieszę się, że trwasz. Że jakoś dajesz radę, mimo, że wierzę, iż nie jest łatwo. I za to masz wielki szacun ode mnie. To bardzo istotne, zresztą pisałem z Tobą o tym.
Dziś słucham innej wersji znanego - jak domniemam - nam wszystkim utworu.
I podzielę się z Wami linkiem :-).


Doceniam Was, drodzy Przyjaciele. I bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście :-).
Iii... chyba mam natchnienie do kolejnego wiersza...
-----------------------
* prozaiczne szczęście
** Nie mam zamiaru się poddać!

2 komentarze:

  1. Non sum ab eis <skąd to tłumaczenie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Posklejane przeze mnie. Może być nie aż tak dokładne, ale... łacina jest często wieloznaczna :-).

    OdpowiedzUsuń