stopami malując
obrazek pełen światła i nadziei.
A ciałem wyrażasz
emocje, których słowem
nie da się opisać…
Stawiając kroki
rysujesz przestrzeń,
ręka nadaje siły,
tors – potęgi.
A oczy Twe
pokazują najwięcej
- spojrzenie,
wodzenie… łza…
Tańcem wyrazisz
to, czego świat nie potrafi opisać,
a do namalowania
brakuje kolorów.
Tańcem wskrzesisz
ogień – miłości,
walki, radości…
życia!
Taniec dodaje sił –
by żyć, śnić. By być.
Taniec jest jak
narkotyk – raz spróbujesz
- nie dasz rady
odejść.
Twe serce zawsze
będzie krzyczało!
Skąd to wiem?
Z tańcem przeżyłem
osiem lat.
Osiem lat wspaniałych
wzlotów, upadków…
Osiem lat poczucia
wartości, szczęścia.
A teraz? Czuję pustkę,
a jedyne, co mogę zrobić
to śnić, marzyć i
pisać – o tańcu.
Pamiętaj o tym: Saltatio
est potestas!
Saltatio est vita.
Oświęcim, noc z dnia 11 na 12 listopada 2013
r

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz