wtorek, 16 lipca 2013

Moja Korbowa inspiracja

Taaaak! Bardzo dla mnie stały się inspirujące te słowa... Dwa zdania, a określają całą istotę humanae* . Wolna wola, nienarzucane zasady swojego postępowania i działania dają nam wielką przewagę. To my kreujemy swoje losy, jednak nie do końca będąc o tym przekonanym. Podejmując wszelkie świadome działania, będąc zadowolonym z tego, co przed nami i za nami na prawdę można osiągnąć bardzo wiele! Conscia actionis.** To jest właśnie to, co nas doprowadza do celu, którym jest radość z własnego życia, z osiągania swoich celi, marzeń i postępów. Owszem, czasem przypadek potrafi nas sprowadzić na całkiem trafną drogę do podjęcia decyzji. Ale to MY SAMI musimy podjąć świadomie tęże decyzję. Od nas dalej zależy, jak ten przypadek wykorzystamy. Możemy na nim wiele zyskać. Ale możemy również dość dużo stracić. A strata ta nawet nie będzie przez nas zauważona...

Wielu z nas boi się podejść do osoby, która nam się podoba, boimy się zrobić pierwszy krok. Świadomy krok. Coś tracimy? Teoretycznie nie. Ale skąd możemy mieć pewność, że ta druga osoba nie znajduje się dokładnie na tej samej pozycji - jasnej pozycji metuo***?

Trema? Obawy? Strach? Te emocje na pewno towarzyszą nam przez całe życie, jednak świadome pokonanie ich może doprowadzić nas do jasnego szczęścia, prawdy, miłości... Licząc na sam przypadek zgubimy się w samych sobie, zapominając, że to my sami kreujemy swój własny świat.

Często brakuje nam również wyzwalaczy. Stoimy w miejscu, ponieważ zanika w nas wyzwalający ducit****. Ciężko zmotywować samego siebie, owszem. Ale pomyślcie sobie: przez rok pracowałem z osobami, które ja miałem samym sobą motywować. Na ile trzeba być zmotywowanym, by samemu motywować? Sami musicie się domyśleć!

Nie chcę zasypywać Was tutaj cytatami odnośnie motywacji. Nie oprę się jednak chęci i wrzucę dwa źródła: piosenka (dam linka do YT wraz z tekstem i jego tłumaczeniem) oraz jeden piękny cytat. 
Zawsze, gdy spojrzę na nie, motywują mnie one do działania - na rzecz siebie, swoich bliskich ale również... na rzecz innych, których czasem znam, lecz czasem nie.

Piosenka jest ze soundtracka Rocky III. Autorstwo przypisuje się formacji Survivor, datuje się na rok 1982. Eye of the tiger.

„Wszyscy wiedzą, że coś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się jeden, który nie wie, że się nie da i on właśnie to coś robi.”
Albert Einstein



Survivor - Eye of the tiger

Wstaję, powracam na ulicę
Wykorzystałem swój czas i szanse
Przebyłem długą drogę, teraz wstaję na nogi
Tylko człowiek i jego wola przetrwania

Tyle razy to działo się za szybko
Zamieniasz swoją pasję na chwałę
Trzymaj się swoich dawnych marzeń
Musisz walczyć, by utrzymać je przy życiu

To oko tygrysa, to dreszcz walki
Wstaję na wyzwanie naszego rywala
I ostatni, który przeżył, śledzi w nocy swoją ofiarę
I patrzy na nas wszystkich okiem tygrysa

Twarzą w twarz, w wielkim skwarze
Twardo stojąc, będąc głodnymi
Zdobywając przewagę od naszego wyjścia na ulicę
Więc zręcznie zabijamy, by przetrwać

To oko tygrysa, to dreszcz walki
Wstaję na wyzwanie naszego rywala
I ostatni, który przeżył, śledzi w nocy swoją ofiarę
I patrzy na nas wszystkich okiem tygrysa

Wschodzę, zmierzam na szczyt
Mam odwagę, zdobyłem chwałę
Daleko zaszedłem, teraz się nie zatrzymam
Tylko człowiek i jego wola przetrwania

To oko tygrysa, to dreszcz walki
Wstaję na wyzwanie naszego rywala
I ostatni, który przeżył, śledzi w nocy swoją ofiarę
I patrzy na nas wszystkich okiem tygrysa

Okiem tygrysa... 

 
-----------------------
* ludzka egzystencja
** świadome działanie
*** obawiam się
**** motywacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz