Wszystko, co w życiu jest warte posiadania, jest warte, żeby na to zapracować.
(Andrew Carnegie)
Taaak... Ciężka praca i wiele godzin poświęconych na każdy szlif naszego ja to cała wartość tego, co składa się na budowanie całego naszego życia. Czasochłonne ćwiczenia, siłożerce męczarnie - to buduje w nas obowiązkowość, to pozwala poznać siebie, ale to również pozwala osiągnąć sukces, dzięki któremu możemy grać "przy akompaniamencie" najlepszych orkiestr.
Jest to alegoria do Jana Lisieckiego, obecnie słucham, gdyż na jego przykładzie - sądzicie, że ta gra przyszła mu sama? Absolutnie NIE! Lata ćwiczeń, setki godzin, tysiące nut...
Dzięki perfekcji, wypracowanej przez te wymagające czasu ćwiczenia, dochodzimy do życiowej perfekcji. I to ona pozwala nam ustabilizować się w życiu, jednak nie jest to równoznaczne od zaprzestania ćwiczeń, ba!, to wymaga ich jeszcze więcej! Ale wtedy możemy łączyć przyjemne, wypracowane z pożytecznym. Kto nie chciałby zarabiać na czymś, co ćwiczy od wielu lat?
Na koniec jeszcze jeden cytat z komentarzem. Tym razem książka polskiego autora, A. B. Międzyrzeckiego - "Consul. Gra o drugie życie". Polecam pozycję, jednak dla wytrwałych. Trzeba mieć spore zaparcie, by ją zrozumieć i przeczytać, choć nie ukrywam, wciąga! :-)" (...) - Danka miała wielkie cycki i małpa była cholernie ładna. Trochę podobna do Sophie Loren, tej aktorki, no wiesz której?- Uhm.- Wszyscy się za nią oglądali... Teraz już nie ma takich kobiet. Same wieszaki chodzą po ulicach i jeszcze wmawiają tym biedaczkom, że chudość to piękno. A co to za piękno, kiedy mężczyzna nie ma na czym oka zawiesić. No, sam powiedz?- Rzecz gustu.- Gustu, powiadasz. To znaczy, że nie mam gustu.- Masz, tylko swój.- A twój to zespolony jest, połączony niby z niewidzialną całością? - Włodek zaśmiał się i zakasłał.- Nic nie poradzisz, że świat tak urządzony.- I tu masz absolutną rację - zgodził się. - Ktoś urządza nam ten świat na siłę. Dyktuje co ładne a co brzydkie, co dobre a co złe, co zdrowe i niezdrowe, a potem powie, że nie mieścisz się w parametrach, że za dużo ważysz, za dużo pijesz, i że w ogóle jesteś nikomu niepotrzebny... (...)"Czyż to nie są święte słowa? Nie dajmy się wkopać w kanony, nie pozwólmy być "pospolici"! Piękno każdego z nas - Ciebie, Was, mnie i Ciebie polega na tym, że każdy z nas ma swój, własny i ponadprzeciętny kanon siebie! Nie zatraćmy go. I o to Was - i siebie - proszę. Tylko tak jesteśmy piękni i niezatraceni w populizmie i światowej komercji!
Ave!!
Ps. Dziękuję Ci (wiesz, że to do Ciebie :* ) za wspólnie spędzony czas. Bardzo... Eeh. Ta pizzeria, przedeptane ścieżki... pozostaną w mojej pamięci.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz