Życie w Polsce nie daje predyspozycji do rozwoju. Nie daje szansy wzrastania. Nie gwarantuje pracy, szczęścia - nie gwarantuje nawet poczciwej śmierci. Nawet próba życia politycznego skończyła się fiaskiem. W Polsce trzyma mnie miłość, rodzina i... działalnośc społeczna. Jednak pewien czas temu usłyszałem bardzo mądre słowa (choć na chwilę obecną nie mogę sobie przypomnieć ich autora): "Żeby być wolontariuszem, musi Cię na to stać". Co z tego, że posiadam odwagę serca, zapał w duszy i pomysły w głowie, gdy brakuje pieniędzy i czasu, by się w tej materii realizować?
Moje niewypowiedziane historie i myśli. Słowa, które są, które bolą. Zdarzenia, które mijają. Emocje, które ruszają...
sobota, 28 lutego 2015
I wanna be free... outside.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz