środa, 6 listopada 2013

Bezużyteczny...

Witajcie.



Czy zdarzyło się Wam czuć totalną pustkę i bezsens życia? Tak bez powodu, bez konkretnego początku - totalnie bez sensu...?
Ogólnie czuję ogarniający bezsens, czuję ciężar wszystkiego, czym chcę się zająć. I czuję pustkę, ponieważ brakuje mi jakichkolwiek pokładów materialnych, by móc realizować, to co kocham...
Czas mija mi dziś wyjątkowo szybko. Jednak pusto. Byłem na wernisażu, później na spektaklu... Ale... otaczający mnie ludzie przerażali mnie. Miałem ich dość, jednocześnie chcąc spędzić z nimi jak najwięcej czasu, by nie czuć się tak pusto. Społecznie pusto. Emocjonalnie pusto...
Potrzebuję motywacji, jednak nie ma kto mi jej dodać. Potrzebuję sił, jednak wszystko mi je odbiera. Potrzebuję pewnej osoby, która zamknęła się przede mną...
Świat daje kopa. Szkoda tylko, że nie zawsze pozytywnego.

Nieszczęśliwy w nieszczęściu

Krążąc w świetle swojej mierności,
myśląc o parametrach wierności,
tęsknię za życiem w radości.


Po gorszym następuje lepsze,
może i dogodniejsze,
jednak czy na pewno skuteczniejsze?


Żyję w swoim świecie,
Jednak wciąż jest on dla mnie
nieznany, może i nie do końca
zrozumiały?



Pędzę wśród mas, będąc unikalną
- kolorową częścią tej szarości.
Czy szarość ta może i mnie
w końcu zabarwić?


2 komentarze:

  1. Zawód miłosny czy zawodowy? A może tylko listopadowa chandra? Zycie nie jest pasmem sukcesów. Wszystko jednak mija, wcześniej czy później, ale zawsze.Musi być ciężko, by potem było łatwiej. Bez takich doświadczeń nie istniejemy. Każdy miewa problemy, okresy wahań nastroju i wrażenia, że się cofa."W życiu piękne są tylko chwile",ale tak jak po burzy jest pogoda, tak po okresie dobrego nastroju i przypływu sil witalnych dopada nas melancholia. T ludzkie.Ale nie powód, by się załamywać.Pozdrawiam. I życzę wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawód i miłosny, lecz też i trochę zawodowy - wszystkiego po trochu. To zazwyczaj jest tak, iż sypie się wszystko. Jednak w sumie już teraz widzę co raz to większe kroki ku poprawie :-).
    Absolutnie się nie załamuję! A bo i po co? :P
    Dziękuję za miłe słowa, za odwiedzenie. Na pewno zapraszam ponownie! :-). Pozdrawiam również!

    OdpowiedzUsuń